Zamykam oczy i się zamyślam. Czekolada nie jest zbyt słodka, za to bardzo ciepła… Tak, to byo to co teraz potrzebuję… Coś co pozwoli mi się na chwilę oderwać od rzeczywistości i choć na chwilę poprawi mi humor…
Za chwilę dojedzie do tego pizza zamówiona w da grasso, obejrzymy sobie z moim Kochanym House’a, wtulę się w niego i o wszystkim będę mogłą zapomnieć… choć na chwilkę…
Jego pokój to taka moja mała oaza spokoju. Przy nim wszystko jest proste i oczywiste, przy nim odpoczywam. Uśmiecham się, nie martwiąc się co będzie jutro czy też pojutrze. Uwielbiam leżeć sobie przy nim i gładzić jego ciało, rozmawiając całymi godzinami…
I jeszcze ta gorąca czekolada… Kolejny łyk i kolejny uśmiech na mojej twarzy.
Wpisy (RSS)