Archiwum autora
Napisał malgi w kategorii Prywatne
Ostatnio zaniedbałam mojego bloga, ale to z powodu przygotowywania teczki na uczelnię. Wczoraj były rozmowy i nie mam pojęcia jak mi poszło, ale nie nastawiam się, że mnie przyjmą, bo tak bardzo jak chcę tak bardzo watpię czy się tam nadaję. Jak zrobię zdjęcia moim pracom to je tu zamieszczę.
Ostatnio z moim Kochaniem obchodziliśmy urodziny. Cóż, dzieli nas tylko dziesięć dni (no i 2 lata ;)). Jego prezent głęboko mnie poruszył, ucieszył i wywyołał wielgachnego banana na mojej twarzy. Dostałam od niego album ze zdjęciami z naszych pięciu lat, okraszony cytatami i zabawnymi rysunkami. Która dziewczyna by się nie zwruszyła?
Mój też wiem, że go zaskoczył. Kupiłam mu akwarium. Teraz powoli się edukujemy na teamt rybek i za jakieś dwa tygodnie zajmiemy się jego urządzaniem. Obydwoje będziemy mieli sporo frajdy z tego.
Teraz mam dwa dni wolnego, jeden dzień do pracy i znowu dwa dni wolnego, więc trochę sobie odpocznę, bo te przygotowania teczki bardzo mnie zmęczyły, ostatnio spałam po 5 - 6 godzin na dobę a resztę malowałam lub byłamw pracy. Cieszę się, że mam już to za sobą.
Tags: M., prezenty, rozmowa kwalfikacyjna, studia, teczka, urodziny
Brak komentarzy »
Napisał malgi w kategorii Prywatne
Tak łatwo mogliśmy siebie stracić. Przez głupie niedomówienie. Bo ja powiedziałam o jedno słowo za dużo, a on o jedno za mało.
Po prostu szlag człowieka trafia jak o tym pomyśli.
To było niesamowite wtulić się wczoraj w niego… Sądziłam, że już nigdy nie będzie mi to dane. I widzieć, że on też się cieszy, że wróciłam.
A może tak musiało być? Żeby wiedzieć ile dla siebie znaczymy, musieliśmy się stracić i zranić? Wypuścić z rąk, żeby sprawdzić, czy do siebie wrócimy?
Tags: M., miłość, niedomówienie
Brak komentarzy »
Napisał malgi w kategorii Prywatne
Jak mogłeś pozwolić mi odejść? Po pięciu latach bycia razem? Czego nam zabrakło? Zawsze powtarzałeś, że jestem wyjątkowa i że chcesz spędzić ze mną życie. Że chcesz mieć ze mną dzieci. I tak nagle to znikło? Z dnia na dzień już nie chcesz budować ze mną przyszłości?
Byliśmy dla siebie pierwsi. We wszystkim. Oddałam Ci siebie, choć o to nie prosiłeś, wszystko co miałam. Zaufałam Ci i pokochałam jak już nikogo więcej nie zdołam. A Ty to tak po prostu odrzucasz?
Czemu o mnie nie walczysz? Przecież mówiłeś, że jestem dla Ciebie najważniejsza. A Ty tak po prostu… pozwalasz mi odejść…
Czego Ci brakowało w naszym związku? Jeśli zrobiłam coś nie tak to powiedz, przecież mogę się zmienić. Jeśli potrzebujesz przerwy, ja zaczekam, ale nie odchodź, nie zostawiaj mnie samej…
Nie potrafię przestać Cię kochać…
Tags: list, M., rozstania, trudne chwile
Brak komentarzy »
Napisał malgi w kategorii Prywatne
Czasami trzeba sobie to powiedzieć. Boli jak cholera, ale trzeba. A potem nie ma już odwrotu, drzwi zamknięte i nawet jak się obrócisz i będziesz walił w te drzwi z całych sił to nikt nie otworzy.
Trzeba zacząć na nowo żyć.
Tags: M., pożegnania, rozstania
Brak komentarzy »
Napisał malgi w kategorii Cudze myśli
Ostatnio zapisałam się do forum dotyczącego malowania. I znalazłam tam taka radę, bardzo mi się spodobała i dlatego ją zamieszczam ;)
..chcesz się nauczyć ludzi malować?… jeżeli tak.. bardzo proszę …zacznij od kupna playboya albo penthausa..tam sa najlepsze zdjecia b.dobrej jakosci kolorystyki i pozy dziewcząt sa ulozone przez specjalistow..idealnie do nauki portretow i ciala kobiecego…
Będę musiała poprosić kolegów o udostępnienie mi swoich zbiorów :p ewentualnie zainwestować w swoją edukację :p
Tags: malowanie, playboy, postać ludzka, rysowanie
Brak komentarzy »
Napisał malgi w kategorii Biblia, Przemyślenia
Dzisiaj z okazji Wielkiej Nocy chciałam życzyć Wam, aby Zmartwychwstały Chrystus obudził w nas to, co jeszcze uśpione, ożywił to, co już martwe. Niech światło Jego słowa prowadzi nas przez życie do wieczności…
Tak sobie myślę, że właśnie dzisiaj warto się zastanowić co to znaczy być chrześcijaninem. Czy to, że potrafię odmówić pacierz i znam Boże przykazania, że zostałam ochrzczona, czy to znaczy, że żyję jak chrześcijanin?
Bóg wskrzesił Go trzeciego dnia i pozwolił Mu ukazać się nie całemu ludowi, ale nam, wybranym uprzednio przez Boga na świadków(…). [(Dz 10,40-41]
Weź udział w trudach i przeciwnościach jako dobry żołnierz Chrystusa Jezusa! [2 Tm 2,3]
Co to znaczy być żołnierzem? Do tego dobrym? Chyba każdy słyszał o Legii Cudzoziemskiej. Elita elit. Idą walczyć tam, gdzie inni się wycofują. My także mamy być elitą, zostaliśmy powołani do świętości.
1. Legionisto, jesteś ochotnikiem, służącym Francji z honorem i wiernością.
2. Każdy legionista jest twoim bratem broni jaka by nie była jego narodowość, rasa czy religia. Wyrażasz to solidarnością, która łączy członków jednej rodziny.
3. Strzegący z szacunkiem tradycji, związany z twoją kadrą dowódczą, dyscyplina i koleżeństwo są twoją siłą, odwaga i lojalność twoimi cnotami.
4. Dumny z twojego stanu legionisty, wykazujesz to twoim mundurem zawsze eleganckim, twoim zachowaniem zawsze dostojnym lecz skromnym, twoimi koszarami zawsze czystymi
5. Elitarny żołnierzu, szkolisz się z surowością, czyścisz twoją broń jakby to był twój największy skarb, stale masz troskę o twoją formę fizyczną.
6. Otrzymane zadanie jest święte, wykonujesz je do końca przestrzegając regulaminy wojskowe i konwencje międzynarodowe a jeżeli trzeba to i za cenę własnego życia.
7. Na polu walki, działasz bez pasji i nienawiści, szanujesz pokonanych wrogów, nigdy nie opuszczasz zabitych lub swoich rannych, ani twojej broni.
To siedem punktów Kodeksu Honorowego Legionisty Legii Cudzoziemskiej.
1. Legionisto, jesteś ochotnikiem, służącym Francji z honorem i wiernością.
Czy dla nas tytuł chrześcijanin to także powód do dumy? Czy czujemy się tym zaszczyceni? Czy może wręcz przeciwnie, jest to dla nas krępująca etykietka, od której wolimy się odciąć? A jak z naszą wiernością Bogu?
2. Każdy legionista jest twoim bratem broni jaka by nie była jego narodowość, rasa czy religia. Wyrażasz to solidarnością, która łączy członków jednej rodziny.
Jak wygląda nasza tolerancja? Wobec innych religii? Czy wykazujemy choć chęć zrozumienia i szacunku wobec innych poglądów? A co z solidarnością? Czy potrafimy pomóć naszym bliskim, ale i obcym ludziom, którzy są naszymi bliźnimi? Czy nie izolujemy się od innych ludzi?
3. Strzegący z szacunkiem tradycji, związany z twoją kadrą dowódczą, dyscyplina i koleżeństwo są twoją siłą, odwaga i lojalność twoimi cnotami.
Jakie są nasze tradycje? Czy je znam? Czy może ograniczam się do wielkosobotniego święcenia jajek? A jak wygląda nasza samodyscyplina? Przecież wystarczą dwie minuty rano i wieczorem dla Boga, a w niedzielę pójśc na Mszę… Czy o naprawdę tak wiele? Czy może ulegam zwykłemu lenistwu? A poświęcenie? Jak częst zdarza mi się zrezygnować z czegoś dla dobra drugiej osoby? Czy nie za często jesteśmy egoistami?
4. Dumny z twojego stanu legionisty, wykazujesz to twoim mundurem zawsze eleganckim, twoim zachowaniem zawsze dostojnym lecz skromnym, twoimi koszarami zawsze czystymi
Czy trzeba to komentować? Jak często zdarza nam się bronić własnej wiary? Gdy ktoś się z niej nabija, obraża? Gdy ktoś źle się wyraża o księżach? Czy przechodząc obok krzyża nie wstydzę się przeżegnać? Czy jestem dumna z bycia chrześcijanine, czy nie wstydzę się tego?
5. Elitarny żołnierzu, szkolisz się z surowością, czyścisz twoją broń jakby to był twój największy skarb, stale masz troskę o twoją formę fizyczną.
Jak pogłebiam swojką wiarę? Czy wogólę to robię? A spowiedź? Jak się do niej przygotowywuję? Jak często? Czy nie tylko dwa razy w roku, przed świętami?
6. Otrzymane zadanie jest święte, wykonujesz je do końca przestrzegając regulaminy wojskowe i konwencje międzynarodowe a jeżeli trzeba to i za cenę własnego życia.
Czy jestem gotowa oddać swoje życie za wiarę? Czy potrafię na codzień żyć wymaganiami stawianymi nam przez naszą wiarę?
7. Na polu walki, działasz bez pasji i nienawiści, szanujesz pokonanych wrogów, nigdy nie opuszczasz zabitych lub swoich rannych, ani twojej broni.
Jak się zachowuję w czasie sukcesów i porażek? Czy nie zbyt często kieruję się emocjami, np. zazdrością, nienawiścią, chciwością? Czy jeśli ktoś mnie potrzebuję, to nie odmawiam?
Mamy tyle różnych drogowskazów, którymi możemy się w życiu kierować… Dekalog, Osiem Błogosławieństw i całe Kazanie na Górze… Uczynki miłosierdzia, przykazania kościelne… ABC Społecznej Krucjaty Miłości… Więc czemy by nie i ten Kodeks? Zwłaszcza, że mamy być Chrystusowymi żołnieżami. Najlepszymi z najlepszych. Elitą.
Tags: Bóg, drogowskazy, Jezus, Kodeks Honorowy Legii Cudzoziemskiej, Legia Cudzoziemska, rachunek sumienia, Wielkanoc, wskazówki, życzenia
Brak komentarzy »
Napisał malgi w kategorii Prywatne
Każdej jednej sekundy, kiedy Cię nie ma przy mnie - tęsknię za Tobą…
Z myślą o Tobie się budzę, z Twoim imieniem na ustach zasypiam. Nie ma minuty, żebym o Tobie nie myślała. Te chwile, kiedy jesteśmy razem, to moje życie. Reszta jest tylko czekaniem…
Tak bardzo chcę już należeć do Ciebie. Nosić na sobie jakiś znak od Ciebie dla całego świata, że jestem tylko Twoja…
Przy Tobie się uśmiecham, w domu chodzę smutna. Nie umiem sobie znaleźć miejsca, wszystko mnie irytuje. Czekam tylko na okazję, kiedy będziesz wolny, abym mogła przyjachać do Ciebie.
Marzę o dniu, w którym wreszcie będę mogła położyć się przy Tobie, powiedzieć Ci dobranoc i zasnąc przy Twoim boku… A rano obudzić się i móc powiedzieć: Kocham Cię…
Tags: M., miłość, tęsknota
Brak komentarzy »
Napisał malgi w kategorii Prywatne
Wiedzieliście, że ołówek ma swój zapach? A proszek grafitowy pachnie zupełnie inaczej niż ołówek?
Ja już wiem. Od wczoraj. Gdy każdą jedną rzecz otwierałam i oglądałąm, ciesząc się jak dziecko. Dotyk pędzla ma mojej skórze… Czy pędzel może być aż tak miekki? Każa jedna kredka, pastela i farbka sprawdzona i opisana. Ich ślad na papierze - jedna wielka obietnica.
Nie mogę się doczekać…
A wieczorem z emocji nie potrafię zasnąć…
Tags: farby, ołówki, sztuka
Brak komentarzy »
Napisał malgi w kategorii Prywatne, Różne
Zamykam oczy i się zamyślam. Czekolada nie jest zbyt słodka, za to bardzo ciepła… Tak, to byo to co teraz potrzebuję… Coś co pozwoli mi się na chwilę oderwać od rzeczywistości i choć na chwilę poprawi mi humor…
Za chwilę dojedzie do tego pizza zamówiona w da grasso, obejrzymy sobie z moim Kochanym House’a, wtulę się w niego i o wszystkim będę mogłą zapomnieć… choć na chwilkę…
Jego pokój to taka moja mała oaza spokoju. Przy nim wszystko jest proste i oczywiste, przy nim odpoczywam. Uśmiecham się, nie martwiąc się co będzie jutro czy też pojutrze. Uwielbiam leżeć sobie przy nim i gładzić jego ciało, rozmawiając całymi godzinami…
I jeszcze ta gorąca czekolada… Kolejny łyk i kolejny uśmiech na mojej twarzy.
Tags: bezcenne chwile, gorąca czekolada, M., słodycze
Brak komentarzy »
Napisał malgi w kategorii Prywatne
No i cóż. Złożyłam rezygnację ze studiów na polibudzie. Zabrali mi legitymację, jeszcze tylko muszę oddać książki do biblioteki i zapłacić karę za ich przetrzymywanie.
Znalazłam już nawet kierunek, który mogłby być alternatywą i dla polibudy, i dla turystyki (o której rodzice nie chcą w ogóle słyszeć). Są to jednak studia płatne i rodzice znowu mają swoje ekonomiczne racje. Tym bardziej, że jest KRYZYS (jak ja uwielbiam to słowo) i nie wiadomo czy tata za pół roku będzie miał gdzie pracować.
Ja jednak liczę, że jak już się dostanę to pieniądze jakoś też się zroganizują i ćwiczę swoje zdolności plastyczne. Przypominam sobie jak sie trzyma ołówek w ręce, a jak pędzelek i wydaję pieniądze na farbki, pastele i inne pędzelki.
W tej chwili moje największe zmarwtienie to czy przedłużą mi umowę w McDonaldzie. W tej chwili tych pieniędzy potrzebuję jak powietrza, nawet nie wyobrażałam sobie jak te plastyczne duperelki są drogie…
Tags: farby, pieniądze, Politechnika Śląska, praca, studia, sztuka
Brak komentarzy »
|