Posts Tagged “studia”

Ostatnio zaniedbałam mojego bloga, ale to z powodu przygotowywania teczki na uczelnię. Wczoraj były rozmowy i nie mam pojęcia jak mi poszło, ale nie nastawiam się, że mnie przyjmą, bo tak bardzo jak chcę tak bardzo watpię czy się tam nadaję. Jak zrobię zdjęcia moim pracom to je tu zamieszczę.

Ostatnio z moim Kochaniem obchodziliśmy urodziny. Cóż, dzieli nas tylko dziesięć dni (no i 2 lata ;)). Jego prezent głęboko mnie poruszył, ucieszył i wywyołał wielgachnego banana na mojej twarzy. Dostałam od niego album ze zdjęciami z naszych pięciu lat, okraszony cytatami i zabawnymi rysunkami. Która dziewczyna by się nie zwruszyła?

Mój też wiem, że go zaskoczył. Kupiłam mu akwarium. Teraz powoli się edukujemy na teamt rybek i za jakieś dwa tygodnie zajmiemy się jego urządzaniem. Obydwoje będziemy mieli sporo frajdy z tego.

Teraz mam dwa dni wolnego, jeden dzień do pracy i znowu dwa dni wolnego, więc trochę sobie odpocznę, bo te przygotowania teczki bardzo mnie zmęczyły, ostatnio spałam po 5 - 6 godzin na dobę a resztę malowałam lub byłamw pracy. Cieszę się, że mam już to za sobą.

Tags: , , , , ,

Comments Brak komentarzy »

No i cóż. Złożyłam rezygnację ze studiów na polibudzie. Zabrali mi legitymację, jeszcze tylko muszę oddać książki do biblioteki i zapłacić karę za ich przetrzymywanie.

Znalazłam już nawet kierunek, który mogłby być alternatywą i dla polibudy, i dla turystyki (o której rodzice nie chcą w ogóle słyszeć). Są to jednak studia płatne i rodzice znowu mają swoje ekonomiczne racje. Tym bardziej, że jest KRYZYS (jak ja uwielbiam to słowo) i nie wiadomo czy tata za pół roku będzie miał gdzie pracować.

Ja jednak liczę, że jak już się dostanę to pieniądze jakoś też się zroganizują i ćwiczę swoje zdolności plastyczne. Przypominam sobie jak sie trzyma ołówek w ręce, a jak pędzelek i wydaję pieniądze  na farbki, pastele i inne pędzelki.

W tej chwili moje największe zmarwtienie to czy przedłużą mi umowę w McDonaldzie. W tej chwili tych pieniędzy potrzebuję jak powietrza, nawet nie wyobrażałam sobie jak te plastyczne duperelki są drogie…

Tags: , , , , ,

Comments Brak komentarzy »

Dziekan podpisał papierek. Podpisał się pod słowem “Odmowa”.

Zgodnie z regulaminem studiów nie można spełnić prośby studentki

Miesiąc im zajęło stwierdzenie, ze w ogóle to od początku wszystkie moje prośby skazane były na niepowodzenie…

Co teraz zrobię? Na razie na pewno poszukam pracy. Na pewno w przyszłym semestrze będę chodzić na matematykę. I spróbuję jeszzce raz ją zdać. Ale czy będę kontynuować studia na Politechnice Śląskiej to się musze głęboko zastanowić… Zraziłam się do tej Uczelni i uraz ten nie szybko minie. Zresztą, po co mi na chama studiować tą energetykę?

O czym teraz myślę? O Poznaniu. O turystyce i rekreacji, albo o etnologii… Łatwiejsze to, przyjemniejsze, a do tego to będzie coś co naprawdę mnie będzie interesować… Będzie mnie to kosztowało wiele samozaparcia, ale myślę, ze warto spróbować…

Ostatnio przez te wszystkie zawirowania na uczelni, bardzo zaniedbałam nasz związek z M. … Cały czas tylko ja i moje problemy… Dzisiaj zwrócił mi na to uwagę i musiałam mu przyznać rację… Ale teraz sprawa jest załatwiona, więc powinno być lepiej…

Mam cudownego męzczyznę u boku… Nikt inny mnie tak nie wspierał jak on…

Tags: , , , , , ,

Comments Brak komentarzy »

No i jestem na urlopie dziekańskim. W indeksie pojawił się ordynarny wpis: “urlop dziekański z powodu niezaliczenia 2 semestru”. Dziękuję bardzo, panie Zajdel, dziękuję bardzo, pani Nowak. Jeśli uważasz że możesz liczyć na przychylność kogoś nad Tobą to się grubo przeliczysz.

Ale ja i tak nie tracę nadziei, jeszcze w końcu jest pan Dziekan. Jeden uprzejmy, aczkolwiek czy skłonny do podpisania odpowiedniego podania to się jeszcze okaże. Na razie chodzę sobie nielegalnie na zajęcia i zdobywam oceny. Chociaż nie ma mnie na liście studentów, nikt tego nie zauważył.

Zaparłam sie kopytami i już nie odpuszczę aż mnie nie wpiszą na ta listę. Bo upartym trzeba być ;)

Tags: , , ,

Comments Brak komentarzy »

No i nie udało mi się zaliczyć tej nieszczęsnej maty :( Dodatkowego terminu już nie dostanę, pozostaje mi tylko wziąć urlop dziekański i postarać się robić ten rok awansem… Jeśli mi dziekan pozwoli… :(

W sumie i tak niewiele tracę… Żeby kontynuować makro musiałabym poczekać rok, żeby z następnym rocznikiem iść naprzód…

Ale i tak zal jest, tym bardziej ze zorganizowanie jeszcze jednego terminu to nie taka trudna sprawa, ale tu trzeba dobrej woli prowadzącego…

Jeszcze zresztą spróbuję powalczyć o ten awans ale wątpię zeby coś z tego wyszło… Jakby co to pojde do pracy, moze zrobie prawo jazdy… nie bede marnowac roku siedzac w domu

Tags: , ,

Comments Brak komentarzy »

Cóz mogę rzec na temat tych wakacji… Były pełne wrażeń, niezwykłe, inne od tego co do tej pory doświadczyłam. O pracy na Kaszubach dość się rozpisywałam, oprócz tego byłam jeszcze we Włoszech… Asyż, San Marino… Przepiękne miasta… Rzym, gdzie Colosseum stoi sobie jakby nigdy nic przy wyjściu z metra… Jakby kpił sobie z czasu i przemijania… wszystko się zmienia a ja wciąż stoję… Watykan i spotkanie z papieżem…

I jeszcze mieliśmy taką wspaniała pogodę. Było ciepło, ale nie na tyle ze się umierało z gorąca… Morze jeszcze ciepłe było, znalazłam kilka pięknych muszli…

A co teraz u mnie się dzieje? Cóz, właśnie się dowiedzieliśmy, ze rozwiązano nam kierunek…Na dwa dni przed końcem sesji dostaliśmy maile. Nie mamy wyjścia, musimy studiować Energetykę w języku polskim… Nie powiem, potraktowali nas trochę z buta… :/

A sesja? Cóz na razie tylko matematyki mi brajkuje, reszte mam cala zaliczona…

Tags: , , ,

Comments Brak komentarzy »

Ostatnio jestem tak zajęta ze na nic nie mam czasu… Nie wysypiam się (średnio śpię ok 5 godzin), A prawie cały wolny czas przeznaczam na naukę… W piątek mam jeden egzamin, w poniedziałek drugi a we wtorek - muszę napisać kombajna… Nie wiem jak ja to wszystko pogodzę :(

W piątek byłam na imprezie klasowej, ale było beznadziejnie :( O drugiej w nocy zmyłyśmy sie z kumpela stamtąd, a że nie jechał żaden autobus to przez półtorej godziny wracałyśmy z Rept na Helenke… Przez las :) to chyba była najfajniejsza cześć tej imprezy…

Pogoda tez mnie dobija… Mój pokój w najwyższej komnacie najwyższej wieży jest jak szklarnia, tu nie ma czym oddychać, okno mam otwarte 24 godziny na dobę, a i tak śpię tylko pod cieniutkim kocykiem w ochronie przed komarami… No i te wszechobecne pyłki… Dobowo zużywam przynajmniej trzy paczki chusteczek…:(

Z tego zmęczenia całego dzisiaj aż się popłakałam… Koleś z laborek z fizyki odpytywał nas dzisiaj z teorii… Ja to wszystko umiałam, proste rzeczy w sumie, jeszcze je ludziom tłumaczyłam przed fizyką… A jak przyszło co do czego to zapomniałam jak jest liczba znacząca po angielsku i powiedziałam, że błędy zaokrągla się do dwóch miejsc po przecinku… No to on powiedział: przyjdzie pani w poniedziałek… Rzadko mi się zdarza płakać z powodu ocen, ale no po prostu to było tak niesprawiedliwe… Bo policzone miałam dobrze, musiałam mu to jeszcze  tylko wytłumaczyć, ale właśnie to “tylko” mnie przerosło… :( Więc wyszłam i zaraz mi sie oczy zaczęły pocić… :(

A jeszcze do tego dzisiaj wybieraliśmy specjalizacje. Ja wybrałam inżynierię środowiska, ale i tak już teraz wiem, że wyląduję na energetyce… Za mało nas jest żeby otwierać dwie specjalizacje.. Więc oczywiście muszą wziąć tą trudniejszą, bo przecież z nas takie geniusze matematyczne… A jak nam wspaniale obliczanie prądów wychodzi! Ech… :(

Wiem, to jest bardzo marudna notka… Ale czasami tak tez trzeba, świat nie jest kolorowy, czasami odcienie szarości przeważają… :(

Tags: , ,

Comments Brak komentarzy »

Dawno mnie tu nie było, ale tyle się u mnie dzieje… Od ostatniej notki zdążyłam się rozchorować, wyzdrowieć, pozałatwiać swoje sprawy, zaliczyć kartkówkę z maty na max pkt i zdobyć zaliczenie z fizyki na 4 :) To tyle w telegraficznym skrócie ;)

A będzie się działo jeszcze więcej bo zbliża się wielkimi krokami SESJA i związane z nią zaliczenia… Heh, fajnie by było wszystko tak pozaliczać, żeby mieć w przyszłym roku stypendium naukowe… Nie liczę na dużo, ale zawsze te 150 - 200 zł miesięcznie sie przyda :)

A za oknem deszcz… Tyle osób u mnie psioczy na tą pogodę, ale mi wystarczy parasol i już jestem szczęśliwa… Nawet polubiłam to moknięcie na przystankach i przemoczone buty… Tak nastrojowo jest przez ten ciągły szum… A jak dobrze się zasypia na poddaszu, gdy słychać te krople rozbijające się o dachówki…

Tęsknię za moim kochaniem.. Niby widzieliśmy się w niedzielę, ale mi zawsze będzie mało… Uwielbiam z nim spędzać czas :)

Tags: , , ,

Comments 7 komentarzy »

są absolutnie fantastyczne! =D wreszcie można samemu wszystkiego dotknąć, pooglądać, samemu przeprowadzić doświadczenia, i patrzeć co wychodzi :) To jest absolutnie niezwykłe, co innego przecież gdy ktoś kto jest od ciebie o 20 lat starszy robi doświadczenie i mu wychodzi, a co innego, gdy robisz je sama i też ci wychodzi! A jeszcze to laboratorium jest takie ładne… Tak tam czysto i niebiesko ;) od razu robiłyśmy sobie z koleżankami zdjęcia, mamy ich pełno :) Ogólnie to bardzo się cieszę, że poszłam na politechnikę, jakbym poszła na US, to bym wkuwała głupie regułki i dziwne teorie, a tu nikt tego od nas nie oczekuje, możemy wszystkiego dotknąć…. Ech, trochę jakby się było dzieckiem, które otwiera szeroko oczy i z uśmiechem leci do taty i krzyczy: Wychodzi! Działa!

Tags: , ,

Comments Brak komentarzy »

…prawie się kończy. Szczerze mówiąc, jak zobaczyłam mój nowy plan to się przeraziłam, oprócz maty mam same nowe przedmioty, i to jakie: fizyka (full zestaw, wykłady, ćwiczenia i laborki), chemia (wykłady i laborki), elektronika i elektrotechnika (wykłady i ćwiczenia), mechanikę techniczną (jak wyżej) i informatyczne podstawy programowania (tak samo)…

Ale nie jest najgorzej, dali nam takich wykładowców, że sama dobroć na ich twarzy i wyglądają jakby sama myśl postawienia komuś dwói powodowała ogromne wyrzuty sumienia… Ogólnie miód malina, do serca przyłóż. Sympatyczni, mili, wyrozumiali - ja nie wierzę w to co widzę. Za tym na pewno musi tkwić jakiś haczyk. No i ani z fizy ani z chemii nie wspomnieli o żadnym egzaminie co w ogóle jest nieprawdopodobne. Politechnika bez egzaminu z fizyki? Impossible…

Ale na razie sie cieszę, martwic się będę przed sesją :)

Tags:

Comments Brak komentarzy »